Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   orkro   Komentarze
Kategorie

Komentarze

Współczuję Ci.
"...nie mamy wpływu na zachowanie innych uczestników ruchu drogowego."
Masz, niestety, RACJĘ.
:)

Rowerem przez wiosnę, lato, jesień

Wiosną w kalendarzu cyklisty zaczynają pojawiać się terminy wycieczek i rajdów rowerowych. Organizatorzy prześcigają się w pomysłach i atrakcjach towarzyszących imprezom. My sami, planując krótki wyjazd za miasto czy na urlop zabieramy ze sobą rower. Bowiem zwiedzanie świata na siodełku, kontakt z przyrodą, przestrzenią, pozostawiają niezapomniane wrażenia.

Same plusy

Podróże na jednośladzie dają niepowtarzalną okazję do poznawania nowych miejsc i ludzi. Próbując swoich sił w terenie doskonalimy swój rowerowy warsztat. Kosztujemy wolności i swobody, zyskujemy zdrowie.
Wentylujemy płuca, dotleniamy serce, wprawiamy w zdrowy ruch nasze stawy, usprawniamy krążenie. Nogi stają się mniej ociężałe i spuchnięte. Panie zaczynają mniej narzekać na pajączki na udach i łydkach. Mogą pomyśleć o zrzuceniu ukrywających defekt nóg spodni i włożeniu przezroczystych pończoch. Pośladki nabiorą sprężystości i gładkości, a cellulit idzie w zapomnienie.
Spalamy niepotrzebne kalorie (w ciągu godzinnej jazdy z prędkością ok. 20 km/godz., możemy zużyć odpowiednio: osoba o wadze 60 kg – 534 kcal, 80 kg – 744 kcal, 100 kg – 1065 kcal).

Rodzinnie

W Polsce ostatnimi czasy coraz większym powodzeniem cieszą się zorganizowane imprezy dla fanów dwóch kółek. Takie wyprawy gwarantują rowerzystom beztroskie podróżowanie i dobrą zabawę. Zapisując się już dziś na taką imprezę, warto w swoich planach wziąć pod uwagę Rodzinny Rajd Rowerowy w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Rajd jest niesamowitym wydarzeniem jeśli chodzi o liczbę uczestników. W zeszłym roku w jego 12. edycji wzięło udział 1400 cyklistów. http://www.youtube.com/watch?v=w9HZrcg2SiY
Trasa rajdu nie jest zbyt trudna ani długa. W zeszłym roku liczyła - 2 etapy - 30 km. http://www.rotwl.pl/12_rodzinny_rajd_rowerowy_1_wrzesniarawa,2088,0,0.html

Wiedzie przez malownicze pagórkowate okolice Rawy Mazowieckiej. Kończy się nad pięknym Zalewem Tatar, którego brzegi okala ścieżka rowerowa i piesza. Niesamowity widok rowerzystów w kolorowych koszulkach ciągnących nieprzerwanie prawie przez godzinę czasu nad granatowym lustrem wody zalewu na metę, na obserwatorach robi niezwykłe wrażenie. Rajd rodzinny organizowany jest w Rawie Mazowieckiej zawsze pod koniec wakacji. Jednak już wiosną zwolennicy terenowych wycieczek rowerowych mogą spróbować swoich sił w Rawie 24 marca podczas I Rawskiego Rowerowego Rajdu MTB Wiosna.
http://www.rotwl.pl/i_rawski_rowerowy_rajd_mtb_wiosna,2396,0,0.html

Rowerem modnie i zdrowo, ale czy bezpiecznie?

Stop rowom śmierci!

Jak napisał Piotr Stachowiak na kochajzycie.pl: …Tendencje we współczesnym światowym drogownictwie są takie, aby droga wybaczała jak najwięcej błędów uczestnikom ruchu. Ujmując sprawę inaczej, konstrukcja jezdni oraz wszystkiego co znajduje się wokół niej, powinna dawać jak największy margines bezpieczeństwa. Efektem tego powinna być gwarancja, iż jak najmniejszy procent błędów popełnianych na drodze będzie się wiązał z nieodwracalnym wyrokiem śmierci, kalectwa, bądź utraty zdrowia.

Światowe tendencje to jednak jedno, a polska praktyka - drugie. Wygląda na to, że w nasz lokalny krajobraz na stałe już wpisały się, ciągnące się wzdłuż tras, przydrożne rowy. I nie piszę tu o kilkudziesięciocentymetrowych wyżłobieniach przy wiejskich dróżkach, tylko o potężnych, często dodatkowo zbrojonych rowach, których głębokość oscyluje wokół dwóch metrów. Co ciekawe, tego typu konstrukcji ze świecą szukać wśród choćby innych państw członkowskich Unii Europejskiej, ot taka nasza "prywatna" anomalia. …

Minimalne szanse

Jakie nadzieje na wyjście cało ze spotkania z takim rowem mają cykliści? A często jest to ich jedyna droga ucieczki np. przed piratem drogowym?...

http://pola-neis.blog.ekologia.pl/dlaczego-chca-mnie-zabic,1212

W Polsce jest jeszcze jedno bardzo "miłe" zjawisko: ścieżki rowerowe kończą się nagle i rowerzysta trafia między samochody... ileż to ja się nasłuchałam przekleństw, bo zamiast krzywym poboczem jechałam asfaltem.

Ciekawy wpis tylko szkoda ze brak fotek czy gifów w blogu nie ma limitów przy wklejaniu fot -itd

Niełatwo wzbogacić fotografiami, bo serwer tegoż portalu dopuszcza jedną na dzień. No chyba, że są jakieś inne możliwości, o których nie wiem. Proszę o podpowiedź, jeśli.... ;-)

Aż prosi się, by artykuł był okraszony fotografiami.

bardzo ciekawy artykuł czekam na ciąg dalszy pozdrawiam z motylami jest dość ciężko o dobre rozpoznanie i żeby się nie pomylić pozdrawiam:)))